LG G6 – pierwsze wrażenia

25 May

IF

LG G6 już w momencie premiery w Barcelonie podczas targów MWC zrobił na mnie dobre wrażenie. Czy po kilku dniach przygody z nim przekonał mnie do siebie jeszcze bardziej, a może zniechęcił?

Zestaw

W pudełku oprócz telefonu znalazłem kluczyk do szufladki z kartami oraz modułową ładowarkę fast charge. Zabrakło niestety słuchawek, co uważam za sporą niedogodność, szczególnie, że LG zawsze mocno dba o jakość dźwięku w swoich telefonach.

 

Wykonanie

Koreański koncern zrezygnował z pomysłu modułów, które okazały się (w sporej części z winy samego LG, brak gwarancji wsparcia przez dłuzszy czas, mała liczba modułów, wysokie ceny, słaba promocja) niewypałem. Dzięki temu obudowa G6 to dobrze wykonany kawałek metalu i szkła z normą odporności IP 68 i MLT-STD-810G, a nie bardzo luźno trzymające się, chybotliwe klocki.

Przód telefonu to aparat, czujnik światła, zbliżenia i ekran zajmujący imponujące 78.37% powierzchni. Ma on nowe proporcje, 18:9 (2:1) i, co za tym idzie, nową rozdzielczość 2880×1440. Co ciekawe, dolna ramka jest wyższa od górnej, co LG tłumaczy wynikami badan dot. Wygody użytkowania.

Z tyłu urządzenia znajdziemy symetrycznie rozmieszczone obiektywy aparatów, a pod nimi klikalny, aktywny czytnik linii papilarnych.

Dolna krawędź to mikrofon, port USB-c, pojedynczy głośnik, górna mikrofon i gniazdo 3.5mm jack (za co należy się pochwała, ze nie zostało usunięte i minus, bo powinno być na dolnej krawędzi, na lewym boku są przyciski regulacji głośności, na prawym szufladka z sim i microSD.

Ergonomia telefonu leży na wysokim poziomie, mimo dużego wyświetlacza urządzenie dobrze leży w dłoni i wygodnie się go używa.Niektórzy powiedzą, że ze względu na grubość obudowy, brak zagiętego ekranu etc wydaje się trochę toporne, ale moim zdaniem po prostu zapewnia pewny chwyt, bez irytującego wrażenia, że zaraz wyślizgnie się z ręki.

Działanie, procesor

Telefon działa tak, jak na flagowca przystało – bez zbędnych chwil zadumy, zawieszeń, czy tym podobnych problemów.

Bateria (przy używaniu mobile first, wifi/lte, tt, fb, msgr, dwa maile, spotify, czasem jakdojadę/navi google) jest w stanie wytrzymać dzień intensywnego użytkowania.  

Wielki minus należy się za dopasowanie, a raczej niedopasowanie większości aplikacji do nowych proporcji ekranu. Efektem tego są dwa, czarne, pionowe pasy po bokach ekranu. Zdecydowanie lepiej rozwiązane jest to w Samsungu S8.

 

 

Aparat

Mimo zastosowania raczej średniopółkowych matryc, zdjęcia są dobre, a nawet bardzo dobre. Nie od dziś wiadomo, że LG to smartfonowa fotograficzna ścisła czołówka. Z pewnością (patrząc chociażby po Sony, które jest producentem znakomitej większości matryc na rynku mobilnym, a zdjęcia z Xperii zazwyczaj są (bardzo) dobre, ale jednak nie rewelacyjne) spora w tym zasługa oprogramowania.

W tej beczce miodu znalazło się jednak trochę dziegciu – zdjęcia nocne. Automatyka aparatu radzi sobie z nimi co najwyżej średnio, a często wręcz poniżej krytyki, pamiętając, że mamy do czynienia z urządzeniem flagowym.

 

Podsumowanie

Reasumując, G6 zapowiadał się naprawdę dobrze, niestety, z powodu aparatu i ceny (LG obiecywało, że cena będzie podobna, jak przy G5 (2799), niestety, na obiecankach się skończyło. To spore rozczarowanie, jedynym pocieszeniem fakt, że na portalach aukcyjnych rynek bardzo szybko ją zweryfikowal i nowe operatorskie sztuki można już dostać za 2600zł.

Oczywiście z ostateczną opinią wstrzymam się do czasu pełnej recenzji, która już niedługo.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *